wtorek, 4 grudnia 2012

studia

Przez wiele au  pairowych blogów coraz częściej przewija się ten sam temat - studia w UK. Każda nawet bardzo zadowolona au pairka jest świadoma że ta przygoda trwać wiecznie nie może i kiedyś trzeba zrobić ten następny krok. Pomimo że jestem w powiedziałabym w perfekcyjnie pasującej do mnie rodzinie ze względu na charakter- hostów uwielbiam, traktuje ich jak starszych znajomych albo dobrego wójka i ciocie, często się razem śmiejemy, gadamy o wszsytkim i o niczym, zawsze jak gdzieś wychodzę to później naprawdę są zainteresowani jak było, mogę liczyć na ich pomoc a oni na moją. Luka & Rose ostatnimi czasy zauważyłam że traktuje jak swoje młodsze rodzeństwo aż samej mi dziwnie w to uwierzyć ale tak jest naprawdę.

MIMO WSZYSTKO bycie au pair ma zawsze takie minusy jak :
- nie masz większego wpływu na to co znajduję się w lodówce, możesz tylko wybierać z tego co jest "dostępne" w domowym spichleżu
- stosunkowo mało zarabiasz, np ja że z wielu rzeczy rezygnuje np. nie kupuje sobie za często ubrań , od mojego przyjazdu może kupiłam 2 pary spodni i jedną koszulke, komplet bielizny, dresy ( w dodatku w Primarku) ale i tak jak gdzieś wychodzisz do pubu/ lunch/ kino/ gdziekolwiek + koszty transportu i nagle Twoje tygodniowe kieszkowe nie wiadomo gdzie sie rozpływa a znów miałaś oczędzić na to, na to i na to. Na Świętego Mikołaja też wiem że nie ma na co liczyć,  prezenty dla rodziny same się nie kupią.
- zawsze musisz się mieć na baczności tzn uważać czy gdzieś przypadkiem nie zostawiłaś czegoś/ zapomniałaś posprzątać po sobie/ czy Twoje ubrania nie leżą gdzieś na środku pokoju itp
- czasami czuje się dziwnie albo niekomfortowo gdy w weekend nigdzie nie wyjde tylko siedze w pokoju czytam/oglądam filmy/słucham muzyki/ piszę i rozmawiam ze znajomymi czy rodziną bo czasami zwyczajnie lubie tak spędzić weeknd + jest to jedyny obecnie dla mnie możliwy sposób żeby "zaoszczędzić" kase a przecież przykładna au pair powinna co tydzień wychodzić i "poznawać" okolice.
- nie muszę czuć się dziwnie jedząć na śniadanie kanapkę ( anglicy uważają że to powinno się jeść na lunch ) albo jogurt z otrębami na kolacje ( oni uważają że to śniadaniowe jedzenie ), w zasadzie ja mam to gdzieś bo i tak zawsze jem to co chce i kiedy chce ale tak tylko chciałam zwrócic na to uwagę ;)
- nie masz 100 % prywatności tzn mam na myśli tu dzieci - nigdy nie wiadomo czy z czystej ciekawości nie zaglądają Ci do szafek. Druga rzecz to pukanie zanim wejdziesz do pokoju. Mimo że moja hostka wiele razy powtarzała Rose że ma pukać ta ciągle wchodzi jak do siebie a ja wtedy ostro poirytowana (bo jestem na to uczulona ) mówię " W tył wzrot i wejdź jak należy ". Prawdopodbnie to z zapominalstwa/ pośpiechu ale cały czas wyrabiam u niej ten nawyk pukania
- nie wiem o co chodzi czy ogrzewanie jest cholernie drogie czy coś ale nie lubie jak muszę cały dzień pić gorące herbaty i chodzić z kapturem po domu bo włączenie ogrzewania jest zbyt mało oczywiste.

Te "aspekty" i tak nie przewyższają pozytywów mojej host family, tyklo zwracam tym uwagę że kika drobnych szczegółow które bym troche zmieniła istnieją.

Bycie au pair jest dobre na rok góra 2. Dziś złożyłam swoją aplikację UCAS na studia w UK. Odkładałam to prawie w nieskończoność bo fajnie było mieć to poczucie że możesz jeszcze coś zmienić/ulepszyć/ poprawić a teraz wszystko wysłane i nie ma szansy powrotu. Po drugie to zacznie się stres czy się dostanę albo jakie warunki przyjęcia mi postawią i co ja zrobię jak w ogóle nigdzie mnie nie przyjmą. Cholera nie mam narazie planu "B" bo po cichu licze że moje życiowe szczęście mnie nie opuści i że mi się " jakoś" uda . Mogę teraz tylko pocieszać się że i tak musiałąm to zrobić żeby mieć poczucie że przynajmniej próbowałam, nie zmienia to faktu że wewnętrzny niepokójbedzie mi towarzyszył przez najbliższy czas.

A tak po za tym wszystkim to strasznie nie mogę się doczekać Świąt i Sylwestra w PL ;)


9 komentarzy:

  1. A jaki jest mniej wiecej koszt studiow w UK. ? np. jeslibys sie dostala to ile bys musiala placic ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy od Uniwersytetu do którego się dostanę w każdym razie to naprawdę dużo kasy na szczęście istnieje coś takiego jak pożyczka dla studentów która jest jedynym możliwym rozwiązaniem w moim przypadku ;)

      Usuń
  2. co to jest ta aplikacja UCAS, gdzie skłądałas i jak to zorganizowałas? Ja tez chce studiowac a Aanglii ale nie wiem z jakies strony sie za to zabrac, masz zdany jakis egzamin z angielskiego? czekam na odpowiedz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Porównałąbym UCAS do polskiego CKE - oni zajmują się całym pośrednictwem między Tobą a Uniwersytetem w procesie rekrutacji. Jedynie co mogę Ci doradzić to poświęciś trochę czasu z zapoznaniem się z tą stroną http://www.ucas.ac.uk/ i tam masz wszystkie niezbędne informacje , do 15 stycznia jest deadline więc zabierz się za to odpowiednio wcześniej. Nie mam zdanego żadnego egzaminu z angielskiego , tylko tyle co matura, prawdopodobnie bedę musiała jednak zapisać się na IELTS bo właśnie tego większość Uniwerków wymaga dlatego spodziewam się że mogę mieć "przyjęcie pod warunkiem" że zdam ten test

      Usuń
    2. Rozumniem. Wielkie dzieki za stronke, ja jak bede aplikowac to za rok dopiero :)

      Usuń
  3. moge zapytac jakie mialas wyniki na maturze (orientacyjnie? i czy zdawalas cos dodatkowo?;) ja chyba najpierw bede musiala mature poprawic a dopiero potem bede myslec o studiowaniu za granicá :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Orientacyjnie to powiem Ci że według mnie to moje wyniki są przeciętne. ang rozsz - 65 %, ang pods 96 %, matma podst 75 % i tylko te przedmioty są brane pod uwagę na mój kierunek. Na Twoim miejscu mimo wszystko spróbowałabym aplikować,jeśli napisałabyś bardzo dobry personal statemnt mogłabyś znacznie podnieść swoje szanse. Odnoszę wrażenie że tu w UK owszem wyniki egzaminów też są ważne ale Uniwersytety też są zainteresowane życiem/zainteresowaniami/osobowością swoich przyszłych studentów więc spróbój się zaprezentować jak z najlepszej strony i może akurat się uda !!! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. z angielskiego mam podobne wyniki, ale moja mata to masakra:D w tym roku chyba nie chce iść jeszcze na studia. Tą opłatę trzeba zapłacić przed złożeniem wniosku? ile one wynosi obecnie? jak u Ciebie z angielskim? czujesz się na siłach żeby studiować w tym języku? bo ja się dogadam z każdym bez problemu, ale studia to jednak inna sprawa...;)

    a w ogóle, to zostałaś nagrodzona przeze mnie :) http://www.angelamichalik.blogspot.ie/2012/12/o-mnie-czyli-tag-jo-d.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli aplikujesz tylko na jeden uniwersytet płacisz 11 funtów a jak więkcej ( max 5 ) to 23. Opłatę możesz wysłać dopiero po uzupełnieniu całej aplikacji. Mój angielski nięzbędny do codziennego życia jest bardzo w porządku jednak świetnie zdaje sobie sprawę że akedemicki angielski jest znacznie na wyższym i skomplikowanym poziomie i będę musiała poświecić mnóstwo czasu żeby go doszlifować. Mam pewne obawy czy dam rade itp ale kto nie rezykuje ten nie ma :) Na Twoje pytania odpowiem jak będę miała dłuższą wolną chwile ;) i dzięki za nominacje ;>

      Usuń