niedziela, 16 września 2012

stress free zone

Przeglądając ostatnio blogi zauważyłam że sporo dziewczyn opisuje swój normalny,typowy dzień au pair, w niedługim czasie też coś takiego uczynie bo jestem w UK niecałe 2 tygodnie i wiem już co ode mnie oczekuję host rodzinka i jak wszystko wygląda w praktyce :)

Ostatnio miałam okazję wypróbować prom płynący z Gosport do Portsmouh i z powrotem, ogólnie było fajnie, podróż trwała ok 3 minuty ale myślę że jeszcze kilka razy popłynę tam i z powrotem i nie będę się już więcej przepychać żeby dostać się na góre promu jak najbliżej barierek aby sobie popatrzeć i pooddychać morskim powietrzem ;)

Ester ( hiszpania), ja, Magdalena ( austria )

Spinnaker tower !

My i nasze rowery ! Hahaha ja oczywiście na różowym foteliku w którym powinno siedzieć dziecko zapiełam bezpiecznie w pasy moja torebke bo przecież nie pomyślałam że może przydać mi się plecak :>


Moja host rodzinka była na tyle wspaniałomyślna że zaproponowała mi abym dołączyła do nich jeśli mam ochotę na krótką wycieczkę do Londynu bo głównym celem było zrobienie profesjonalnych zdjęć Rose oraz odwiedzenie kogoś z rodziny. Jestem wręcz przytłoczona i oszołomiona  ... był to tylko dłuższy spacer po centrum Londynu i widziałam tylko to co można zobaczyć z ulicy a jednak chodziłam jakby ktoś dotknął mnie magiczną różdżką może to dlatego że w międzyczasie sobie uświadomiłam jakie to wszystko dziwne , pół roku wstecz nie przeszło by mi nawet przez myśl że będę miała okazje zobaczyć z bliska Big Bena, London Eye czy karmić wiewiórki w St.James Park'u !!!




1 komentarz:

  1. jejku, jak zazdroszczę spędzonych chwil z dziewczynami... ja jestem 3 tydzień i poznałam zaledwie jedną au pair. mam nadzieję, że ten tydzień przyniesie nowe znajomości!

    OdpowiedzUsuń